
Pomnikowe dzieło Kochowskiego to Annalium Poloniae ab obitu Vladislai IV Climacteres (Roczniki polskie od śmierci Władysława IV Klimaktery. Są to dzieje Rzeczypospolitej czasów Jana II Kazimierza i Michała Korybuta Wiśniowieckiego. Kochowski korzystał z opowieści wielu świadków, a także dokumentów i własnych doświadczeń, zachowując przy tym znaczny obiektywizm i krytycyzm. Praca ta jest do dziś jednym z podstawowych źródeł wiedzy o epoce staropolskiej.
Przypominamy poniżej fragment dzieła opracowania Kochowskiego opisujący wydarzenia, które miały miejsce w Łańcucie i najbliższej okolicy w czasie wojny polsko-szwedzkiej w styczniu 1656 roku. Barokowy dziejopis przedstawił tamże autorski komentarz, a w zakresie samej rejestracji faktów historycznych - wspomniał o zaprzysiężeniu konfederacji, wystawianiu uniwersałów wzywających społeczeństwo do zbrojnego oporu, reorganizacji wojska, a także o koncentracji sił zbrojnych.
W łańcuckim zamku około 20 stycznia 1656 roku w obecności króla Jana II Kazimierza zawiązana została koronna, generalna konfederacji stanowa. Był to najważniejszy fakt historyczny w dziejach Łańcuta i przełomowe wydarzenie kluczowe dla przetrwania pogrążonej w wojnie Rzeczypospolitej.
I to wydarzenie wraz ze wskazaniem jego znaczenia także akcentuje Wespazjan Kochowski:
" Z utrudzeniem przebywszy niewygodną drogę, zajechał król do Łańcuta, gdzie marszałek podejmował go ze wspaniałością; potem stanął we Lwowie, ku radości swoich i niespodziewanie dla nieprzyjaciół. Niczego nie zaniedbano, co mogło służyć przygotowaniom do wojny; województwa wezwano uniwersałami, by stanęły po stronie króla, zaś tym, co sprzyjali stronie przeciwnej, dano do zrozumienia, że mogą liczyć na przebaczenie; jeżeli nawet niedawno temu wskutek nieżyczliwości losu pobłądzili, teraz wolno im się zrehabilitować wiernością i stosowną pokutą. Dla orła, roztaczającego skrzydła, niech się zlatują orlęta, za ojcem niech idą synowie, niech się szykują do sprawiedliwej wojny przeciw tyranowi, który ich zwiódł, zdradliwymi postępami rozbroił i przytłumił w nich przyrodzone uczucie dla prawowitego króla — chyba, że wolą, by ich lżono, że są nikczemnego serca. Kazimierz, urodzony wśród nich, wolnymi głosami przez nich samych królem obrany, wespół z nimi tyle krwawych bitew przetrwawszy, wraz z nimi pragnie umrzeć; razem otrząsnęli się z odrętwienia i we wspólnej sprawie dobędą oręża, w imię umiłowanej wolności w słusznej nienawiści dla wiarołomnego nieprzyjaciela. Tego rodzaju zachęta niejednemu przywróciła odwagę i już po publicznym zaprzysiężeniu konfederacji, ściskając prawice, prywatnie przyrzekano sobie nie znosić dłużej krzywdzącego panowania Szwedów. Powstała zbrojnie szlachta z najdalszych okolic, zaczęły ściągać chorągwie, które nie poddały się Szwedom, zarządzono nowe zaciągi i poczyniono przygotowania niezbędne do rozpoczęcia działań wojennych…".
Wespazjan Kochowski, Lata potopu 1655-1657, Warszawa 1966


Profesor Wojciech Krawczuk z Uniwersytetu Jagiellońskiego wraz ze studentami historii zrealizował w ostatnim czasie profesjonalną transkrypcję zachowanego aktu konfederacji łańcuckiej 1656 roku. Wkrótce powinna być szerzej dostępna wraz z powiązaną publikacja naukową przedstawiającą znaczenie tego dokumentu.
W nawiązaniu do naszych uprzednich deklaracji oraz inicjatyw nadal wspieramy ideę symbolicznego upamiętnienia faktu zawiązania konfederacji łańcuckiej ze stycznia 1656 roku godnym znakiem pamięci umieszczonym w łańcuckiej przestrzeni miejskiej. Nazwanie skweru - znajdującego się w ważnej lokalizacji na terenie miasta, licznie odwiedzanej przez mieszkańców i turystów - imieniem Konfederacji łańcuckiej 1656 roku jest pomysłem wartym uznania. Liczymy na społeczne poparcie tego pomysłu.
Zarejestruj się
Zaloguj się














![Pomnik króla Jana Kazimierza Wazy w Łańcucie? [SONDA]](https://lancut.gada.pl/img-artykuly/miniatury/7433-001.jpg)





Redakcja telefon
Skrzynka alarmowa
Redakcja e-mail