
- Nawet nie wiem, od czego zacząć... Mijają kolejne tygodnie, a ja wciąż nie mogę uwierzyć, że to wszystko dzieje się naprawdę. Zawsze byłem bardzo aktywny, pracowałem fizycznie w firmach budowlanych i fotowoltaicznych. W jednej chwili całe moje życie skurczyło się do ścian pokoju! 13 lipca 2026 roku miałem jechać z moją partnerką na wakacje. Długo czekaliśmy na ten dzień i bardzo się cieszyliśmy. Niestety już od rana źle się czułem, a z godziny na godzinę było tylko gorzej. W pewnym momencie upadłem i poczułem niewyobrażalny ból! Małgorzata natychmiast wezwała pogotowie. - napisał Darek - W szpitalu przeszedłem wiele badań, które potwierdziły złamanie kręgu odcinka lędźwiowego kręgosłupa oraz kliniczny zespół stożka rdzeniowego! Lekarze powiedzieli, że muszę przejść operację i to jak najszybciej! 2 godziny później i nie miałbym żadnych szans na odzyskanie sprawności. Jeszcze tego samego dnia odbył się pierwszy zabieg, a dwa dni później kolejny. W szpitalu spędziłem łącznie 8 dni. Gdy tylko było to możliwe, rozpocząłem intensywną rehabilitację. Już na oddziale byłem pionizowany, ale to był dopiero początek. Musiałem kontynuować moją walkę o sprawność w domu. Niestety nie było mi łatwo i nadal nie jest.-
Link do zbiórki https://www.siepomaga.pl/dariusz-hanus


- Wraz z urazem straciłem też samodzielność. Dziś potrzebuję stałej opieki i wsparcia w wielu codziennych czynnościach. Mam ogromne problemy z chodzeniem, korzystam ze stabilizatora kręgosłupa, sam nie przygotuję sobie posiłku, nie ubiorę się. Głównie leżę. Staram się nie poddawać, ale martwię się, aby tylko nie było gorzej. W tych najtrudniejszych chwilach mam obok siebie Małgorzatę, która motywuje mnie do dalszej walki. Dzięki niej każdego dnia próbuję na nowo odzyskać zdrowie. Kluczowa jest jednak przy tym odpowiednia opieka medyczna, regularne wizyty u specjalistów, intensywna rehabilitacja. Choć staram się korzystać ze wsparcia w ramach NFZ, to niestety nie wystarczy... Nigdy nie myślałem, że znajdę się w takiej sytuacji. Zawsze dawałem sobie radę sam, a dziś wiem, że bez Waszej pomocy nie mam żadnych szans. Dlatego bardzo Was proszę o nadzieję, że ten koszmar się skończy, że będę mógł odzyskać moje życie! Za każdą, nawet najmniejszą pomoc bardzo Wam dziękuję! -
Link do zbiórki https://www.siepomaga.pl/dariusz-hanus
Zarejestruj się
Zaloguj się















Redakcja telefon
Skrzynka alarmowa
Redakcja e-mail