
W tym roku odwiedzający zamkowe ogrody będą mieli okazję zobaczyć znacznie więcej tych rzadkich kwiatów niż w latach ubiegłych. Dzięki sprzyjającym warunkom i udanemu zimowaniu, nasadzenia przetrwały mrozy w wyśmienitej formie. Obecnie na rabacie rozwinęły się dwa okazałe kwiaty, a kolejne pąki sukcesywnie czekają na otwarcie.
Egzotyczny wygląd i niezwykła natura
Drakunkulus zwyczajny zyskał swoją polską i łacińską nazwę dzięki nawiązaniom do smoka lub węża, co idealnie odzwierciedla jego drapieżną sylwetkę. Gatunek ten wyróżnia się unikalną strategią przetrwania. Aby zwabić zapylające go owady - głównie muchy i chrząszcze - roślina wydziela intensywną woń przypominającą zapach zgniłego mięsa.
Zwabione tym aromatem owady wpadają do wnętrza kwiatu, gdzie są przetrzymywane jako "więźniowie" przez całą noc. Roślina uwalnia je dopiero nad ranem, kiedy ich ciała są już dokładnie oblepione pyłkiem, gotowym do przetransportowania na inne okazy. Co ciekawe, smocza lilia wydziela najintensywniejszy zapach tylko w pierwszym dniu po rozwinięciu się kwiatu.
Wskazówki dla zwiedzających
Okazy smoczej lilii zostały posadzone w różnych punktach rabaty bylinowej, zlokalizowanej po południowej stronie Zamku (na prawo od głównego wejścia do rezydencji). Ze względu na to, że rośliny nie rosną w jednym skupisku, organizatorzy zachęcają spacerowiczów do uważnego eksplorowania rabat.


Z uwagi na zawartość indolu, smocza lilia jest rośliną trującą dla kręgowców (przypisuje się jej m.in. właściwości odstraszania gryzoni), a kontakt z jej korzeniami może powodować silne podrażnienia skóry. Pracownicy ogrodów apelują o podziwianie tych niezwykłych okazów bez ich dotykania. Kwitnienie drakunkulusa jest zjawiskiem krótkotrwałym, dlatego warto zaplanować spacer w najbliższych dniach.
Zarejestruj się
Zaloguj się

















Redakcja telefon
Skrzynka alarmowa
Redakcja e-mail