
Na okładce "Pani Zwycięstwa" czytamy opis:
"Podczas spaceru nad Wisłą Maciej i Karolina znajdują zwłoki z poderżniętym gardłem, po czym zostają wplątani w międzynarodową aferę, której stawką jest bezcenny artefakt. Dwanaście lat później Maciek poznaje inną fascynującą dziewczynę, Agnieszkę, jednak wkrótce dopadają go zmory przeszłości. " Pani Zwycięstwa" to wciągający kryminał ze sportowym tłem i wątkiem miłosnym, którego akcja toczy się w malowniczych, ale nie zawsze znanych turystom zakątkach Krakowa".
Akcja książki toczy się w 2004 i 2016 roku. W pierwszym z tych planów czasowych narracja jest prowadzona z punktu widzenia Macieja, a w drugim - Agnieszki. To siatkarka I-ligowej drużyny, obecnie grająca i studiująca w Krakowie, ale urodzona w Łańcucie, gdzie mieszkała do matury i gdzie ciągle żyje jej rodzina. W powieści wyraźnie zaznaczono, że jest wychowanką tutejszego MKS, a do trenowania siatkówki skusiła ją słynna japońska bajka, "Pojedynek Aniołów".


- Tak naprawdę to ja ją obsadziłem w tej roli, a że siatkówka była od dawna jedną z dwóch moich ulubionych dyscyplin, najpierw wspólnie z koszykówką, potem z piłką nożną, więc nie miała wyjścia - żartuje Paweł Fleszar, który długo był dziennikarzem sportowym. - Miałem nadzieję, że korzystając ze zdobytej przez lata, nierzadko zakulisowej wiedzy będę mógł atrakcyjnie przedstawić bohaterkę i jej dyscyplinę, a przede wszystkim dopasować to do sensacyjnej fabuły. Ocena, jak się to udało należy do czytelników. Dodam tylko, że jedna z pojawiających się w książce anegdot pochodzi od zasłużonego łańcuckiego szkoleniowca, twórcy największych sukcesów MKS-u, Bogdana Dudka, który kiedyś opowiedział mi o bardzo pomysłowej karze, jaką pewna trenerka stosowała wobec krnąbrnych podopiecznych.
Autor zdradza, że w powieści jest znacznie więcej wątków sportowych, głównie piłkarskich, dotyczących mistrzostw świata. W tajemnicach, legendach i niezwykłych zdarzeniach z historii mundiali kryją się klucze do wyjaśnienia niektórych zagadek. Znajdziemy tam jednak również inne motywy, choćby romans.
- Pewien kolega, któremu tłumaczyłem najważniejsze założenia fabuły, spytał, czy to właśnie siatkarka Agnieszka jest tytułową Panią Zwycięstwa - opowiada Paweł Fleszar. - Odparłem, że już w trakcie książki można dowiedzieć się, skąd pochodzi to miano, ale po przeczytaniu całości każdy będzie mógł sam zdecydować, do kogo lub czego mu ono najbardziej pasuje.
Zarejestruj się
Zaloguj się




![Wypadek w Łańcucie [AKTUALIZACJA]](https://im1.lancut.gada.pl/mini-artykul-80-8595-001.jpeg)











Redakcja telefon
Skrzynka alarmowa
Redakcja e-mail